Szalona głowa, złote serce

W październikowym miesięczniku „Znak” ukazał się mój tekst o słonecznych bohaterkach kanonicznych powieści dla dziewcząt – Pollyannie, Ani Shirley, Basi, Irence i Ewie Kornela Makuszyńskiego – i ich funkcjonowaniu w powojennej kulturze.

Zdjęcia-5484 Zdjęcia-5485 Zdjęcia-5486

Peerelowska powieść dla dziewcząt powstała wobec tej tradycji – zaprzeczała, oddawała sprawiedliwość, nawiązywała. Warto ją czytać w kontekście.

Cytuję kawałek na wabia:

Nie jest jeszcze kobietą, więc pozostawia się jej nieco swobody. Może wejść na drzewo, przypalić obiad, zakopać i prawie udusić małego brata w śnieżnej zaspie, przefarbować włosy na zielono, powiedzieć wścibskiej sąsiadce, że jest „ordynarną kobietą bez serca”, rzucić się na szyję oschłej ciotce lub drabowi o twarzy mordercy. Za chwilę wyjdzie za mąż i stanie się poprawna, a nawet zadba o reprodukcję tradycyjnych wzorców. Jej dziewczęce „wykroczenia” są zresztą nieszkodliwe, nie naruszają kulturowych norm ani porządku społecznego. Wynikają z niemal gatunkowej odrębności: „Największy […] uczony, najsłynniejszy nawet filozof nigdy nie wiedział, nie wie i nie będzie wiedzieć do skończenia świata, co się dzieje w kolorowej duszy „dorastającej panny”. Jest to niezgłębiona tajemnica” („Szaleństwa”). Taka konstrukcja dziewczęcości może mieć i miewa potencjał emancypacyjny, ale bywa też wprost przeciwnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s