Emancypantka z ZMP

Dziś NietylkoMusierowicz na gościnnych występach. Zanim jednak zaproszę do lektury mojego tekstu o „Paladynach” Haliny Snopkiewicz, który ukazał się w papierowym kwartalniku „Bez Dogmatu” w numerze 4/2013, chciałabym zrobić wstęp w poetyce wyznania.

1-Scan (2)„Paladynów” czytałam wielokrotnie, bardzo przeżywając polityczne rozczarowanie Lilki Sagowskiej. O dziwo, bardziej niż jej zawód miłosny. Była to bez wątpienia jedna z najdziwniejszych lektur mojego życia, zważywszy, iż nie tylko nie miałam wtedy (na początku lat 90.) żadnej wiedzy o okresie stalinowskim, ale chyba nawet nie wiedziałam, że istniało coś takiego jak PRL.

Doświadczałam zmian ekonomicznych/konsumpcyjnych, nie miałam cienia świadomości politycznej. Snopkiewicz zaczęła moją edukację w tej dziedzinie. Miała silną konkurencję w postaci nowej medialnej ofensywy ideologicznej – z tego samego okresu pamiętam na przykład toporny antykomunizm „Szopki w grajdole” Wolskiego. Nic dziwnego, że zapadłam na młodzieńczą chorobę postmodernizmu i neoliberalizmu. Ale emancypacyjne nadzieje i klęska Lilki mocno utkwiły mi w pamięci. Cały czas były gotowe do użytku. Czekały aż dorosnę do tamtej swojej nieświadomej dojrzałości. Teraz po nie sięgam.

Oto link do „Bez Dogmatu”. Warto przejrzeć cały numer, zwłaszcza wywiad z Małgorzatą Fidelis, historyczką peerelowskiej emancypacji.

Zdjęcia-2670

Aha, jeszcze jedno. ZMP musiał mieć potencjał emancypacyjny, skoro dwaj zgryźliwi tetrycy zapamiętali go tak:

Zdjęcia-2353

Zdjęcia-2356

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s